Dyskretny sprzedawca

Kupując w sexshopie stacjonarnym często obawiamy się kontaktu ze sprzedawcą. Sexshop to miejsce specyficzne, wywołujące zarówno pozytywne jak i negatywne emocje. To sprawia, że często jesteśmy "zmieszani" i zawstydzeni. Pojawiające sie na naszej twarzy rumieńce są czymś zwyczajnym, zdaje sobie również z tego sprawę sprzedawca.

Zazwyczaj specjalistycznych sklepach zatrudniane są osoby, które wybierane są selektywnie, aniżeli ma to miejsce w przypadku innej działalności handlowej. Podobnie jest w przypadku sexshopu, gdzie zatrudniona powinna być osoba dyskretna, zaufana i spokojna. To cechy dobrego sprzedawcy, który nie zacznie się śmiać z wymagań klienta. Takie sytuacje oczywiście nie mają miejsca, tylko dzięki wyżej wspomnianej selekcji. Sexshop to sklep, który wywołuje pozytywne i negatywne emocje, dlatego też zadaniem właściciela powinno być wybranie odpowiedniej osoby zajmującej się bezpośrednią sprzedażą.

Dyskrecja to cecha, która bardzo często ma wpływ na wybór sexshopu (nie tylko stacjonarnego). Nie ma więc co dziwić się zachowaniu właścicieli, którzy w każdej reklamie swojego sexshopu wspominają o stuprocentowej dyskrecji. Najczęściej nie są to hasła rzucane na wiatr, bowiem sprzedawcy obowiązani są odpowiednią klauzulą. Co ważne - nie są to pojedyncze przypadki, takie zachowanie ma miejsce coraz częściej.

Powiedzenie "nasz klient, nasz pan" to myśl przewodnia w przypadku sexshopów. Specyfika sklepu tego właśnie wymaga, z resztą to sklep jest dla klientów, a nie klienci dla sklepu. Pomoc sprzedawcy w wyborze produktu musi być znacznie większa, niż w sklepie spożywczym, bowiem i produkty są specjalistyczne. To oczywiście wymaga bardzo dużej wiedzy, jak i znajomości produktów przez sprzedawcę. Nie jest więc możliwe, by w sexshopie pracował ktoś nie posiadający wiedzy na temat funkcji wibratorów, czy też zastosowania afrodyzjaków.